Zakwas z buraków idealny na wspomaganie odporności

U nas już wjechały zdrowe smakołyki, długie wspólne wieczory i od czasu do czasu fajny film lub bajka. Liście spadają z drzew, pada deszcz, a na dworze jest zimno i nieprzyjemnie. Oznacza to tylko jedno. Jesień nadchodzi wielkimi krokami, a wraz z nią gile, gluty i inne paskudztwa.

Także ratuj się kto może.

Odporność.
Na początek należy zdać sobie sprawę co za nią odpowiada. Co to jest ta odporność? Gdzie ona mieszka?

Odporność to szereg reakcji naszego układu immunologicznego, w którego skład wchodzą: węzły chłonne, grasica, śledziona i szpik kostny, ale też przewód pokarmowy. Między innymi nasza odporność mieszka w jelitach, a jeżeli jelita to i odżywianie.

Ostatnio zrobiłam ankietę na Instagramie na moim koncie TU na temat wpływu jedzenia kiszonek na nasze zdrowie. Spora część osób nie wiedziała o tym, że spożywanie kiszonych produktów jest dobre dla naszego organizmu.

Kiszenie to świetna metoda konserwowania żywności. Cały szkopuł tkwi w fermentacji, podczas której powstaje kwas mlekowy, który wspomaga odbudowywanie flory bakteryjnej jelit. Stwarza to idealne warunki do rozwoju korzystnych bakterii.

Zakwas z buraków to jest dopiero napój mocy! Może nie smakuje najlepiej, ale jest zdecydowanie więcej „za” żeby go pić, niż „przeciw”.
Przede wszystkim jest źródłem witaminy A, C, E, K, B, wapnia, potasu, żelaza, magnezu oraz fosforu. Ma pozytywny wpływ na układ krwionośny, trawienny. Można powiedzieć, że jest naturalnym probiotykiem. Bardzo polecany przy osłabieniu, przeziębieniu i anemii oraz świetny do picia po stosowaniu antybiotyku, a jeszcze lepszy na kaca. Żartuję tam samo dobry 🙂 Jak wiecie ja od bardzo dawna nie piję alkoholu, a to ciąża, a to karmienie, ale znam takich co od czasu do czasu piją i ratują się rano szklanką zakwasu i mówią, że działa cuda.

Jak wspomagać odporność u dzieci?

Jest wiele szkół na ten temat, ale chyba by nam dnia zabrakło jak byśmy chcieli zastosować się do wszystkich rad.
Wspomaganie odporności niech to będzie nasz styl życia. Zdrowe odżywianie poprzez zbilansowaną dietę, ruch na świeżym powietrzu, odpoczynek i zdrowy sen. Moim zdaniem to wystarczy.

W okresie jesienno zimowym przemycam więcej czosnku, cebuli, roślin strączkowych. Zajadamy się orzechami, pijemy herbatę z jeżynami, syrop z mniszka lekarskiego i czarnego bzu. Startujemy dzięń wodą z miodem i cytyną, na obiad często jemy ryby. Łapiemy każdy promyk słońca, ale też dodatkowo suplementujemy się witaminą D i oczywiście w tym wszystkim nie może zabraknąć kiszonek. Kiszone ogórki, kiszona kapusta i zakwas z buraków, podkreślam jeżeli kupowane to kiszone, nie kwaszone. Moje dzieci uwielbiają!
I warto jest nauczyczyć maluchy tych smaków od małego, bo to samo zdrowie.

Przepis na zakwas z buraków

Składniki:

  • dobrej jakoś buraki, najlepiej z ekologicznych upraw 2 kg
  • przegotowana, ostudzona woda z 4 łyżkami soli kamiennej lub morksiej (sól rozpuszczam jak woda jest jeszcze ciepła) 4 litry
  • liść laurowy 10 sztuk
  • ziele angielskie 40 sztuk
  • 2 główki czosnku przekrojone w poprzek (w łupinach). Przed przekrojeniem nagniatam całą główkę, staje się bardziej aromatyczna
  • 1 łyżkę czarnego pieprzu w ziarnach

    Ja jeszcze dodaję garść świeżego rozmarynu i tymianu, bo mam akurat w ogródku. Proporcje można dzielić lub mnożyć w zależności od naczynia jakie posiadasz.

Przygotowanie zakwasu z buraków:

Naczynie na zakwas dobrze umyj i wyparz. Może to być kamionka lub duży słój. Ja mam taki 5-o litrowy.

Buraki umyj, obierz i pokrój w plasteki. Ja dziabię jak leci. Plastry około 0,5 cm-1 cm. Układam warstwowo w słoju na przemian z przyprawami, dbając o to, aby przyprawy były przykryte burakami. Zalewam wodą i voila!

Jeżeli buraki wypływają można je czymś przygnieść np.: malutkim talerzykiem. Ja przykrywam słój gazą, zawiązuję gumką i odstawiam na ciepłe, ale nienasłonecznione miejsce. Czekam 5 dni, no maksymalnie 7 i piję. Piję ja, Krzysiek i dzieciaki. Pijemy codziennie w małych ilościach. Duzi po pół szklanki dziennie, mali po jednej łyżeczce.

Przygotowany zakwas odcedzam, przelewam do wyparzonych słoików i przechowuję w lodówce. Takim zakwasem można „podpędzić” następny zakwas, dodając odrobinę. Drugim sposobem na wystartowanie (przyspieszenie) fermentacji jest dodanie kromki dobrego, razowego chleba, ale i bez tego się uda, tylko będzie potrzeba więcej czasu.

Rady:

– Nie dawaj mniejszej ilości soli może to spowodować rozwój takiego „kołtuna”, czy rozwijają się jakieś drognoustroje-to źle.
– Na wierzch pokrój grubsze plastry buraków, tak aby przygniotły wszystko, żeby nic nie wypływało na wierzch naczynia. Tafla wody musi być czysta. Jeżeli buraki lub przyprawy będą pływać może rozwinąć się pleść.
– Zbieraj i wyrzucaj powstałą na tafli wody pianę, ona również może doprowadzić do rozwoju pleśni.
– Nie zakrecaj słoja, zakwas musi oddychać

Mam nadzieję, że Cię namówiłam!

Nie powiem Wam ile może stać taki zakwas w lodówce, bo zużywamy go zawsze na bieżąco, ale mogę powiedzieć, że na tym zakwasie wychodzi najlepszy barszcz wigilijny.

I bardzo świetne carpaccio z kiszonych buraków z rucolą, kozim serem, prażonymi pestkami słonecznika i kruszonymi pistacjami.
Cieniutko pokrojone plasterki buraków układam na talerzu, posypuję rucolą, serem, rozdrobnionymi orzechami i pestkami, doprawiam solą i świeżo mielonym pieprzem oraz skrapiam octem balsamicznym.

Do następnego!

Irmina