Ciąża, a koty

Zuzinka to członek naszej rodziny. Po zajściu w pierwszą ciążę wiele osób zachodziło w głowę, dlaczego jeszcze nie daliśmy kotu kopa w dupę?

Cała masa ludzi nadal uważa, że kobieta ciężarna musi unikać kotów. Nie jest to dziwne, ponieważ w internecie, aż huczy od błędnych informacji na ten temat. Ogromne portale internetowe wręcz nakazują ciężarnej dać kotu przysłowiowego kopa. Straszą toksoplazmozą i demonizują te zwierzęta.

Co to jest toksoplazmoza?

Toksoplazmoza to choroba odzwięrzęca wywołana pierwotniakiem tokosplazma gondii. Główną przyczyną zachorowania jest zjedzenie zakażonego mięsa. Bardzo ważne jest, aby nie jeść surowego mięsa, nie próbować potraw mięsnych na początku ich przyrządzania. Po odpowiedniej obróbce termicznej toksoplazmoza jest zabijana. Należy zwrócić szczególną uwagę na bardzo dokładne posprzątanie stanowiska, przy którym przygotowywaliśmy mięso, w szczególności deskę do krojenia oraz noże. O deskach do krojenia pisałam TUTAJ   

W jaki sposób można się najczęściej zarazić toksoplazmozą?

– zjedzenie brudnych warzyw mających kontakt z ziemią (w której mogą być kocie odchody)
– podczas prac w ogrodzie, gdzie mamy kontakt z ziemią należy używać rękawic
– nie jeść kocich odchodów, chociaż nikogo o to nie podejrzewam 😂
– kocią kuwetę należy czyścić codziennie, ponieważ w świeżym kale oocysta toksoplazmozy nie jest szkodliwa, staje się dopiero po jednym dniu
– należy pamiętać o dokładnym myciu rąk po zmianie kuwety, ogólnie ważna jest higiena dłoni nawet bez zmiany kuwety
Toksoplazmoza może przebiegać bezobjawowo lub może dać objawy grypy. Często osoba przechodząca tą chorobę, nie ma o tym zielonego pojęcia. Zdarzają się też przypadki zachorowania z poważniejszymi objawami tj. powiększone węzły chłonne, bóle stawów, podwyższona ciepłota ciała, a nawet zapalenie opon mózgowych.  Prawdą jest, że zakażenie się toksoplazmozą w ciąży lub przed zajściem w ciążę może zaszkodzić płodowi. W zależności od tego, w którym etapie ciąży doszło do zakażenia może wystąpić u dziecka toksoplazmoza wrodzona niosąca za sobą m.in.:
– zapalenie siatkówki, bądź naczyniówki oka
– małogłowie, wodogłowie
– hipotrofię
– opóźnienia umysłowe.
Planując ciążę warto zbadać siebie i naszego kociaka na obecność pasożytów w kale. Wystarczy dostarczyć próbkę kału kota do labolatorium i będziemy mieć jasność. W pierwszym trymestrze ciąży lekarz zaleca badanie na wykrycie przeciwciał IgG i IgM. Wynik IgM ujemny wskazuje na to, że już przechodziłyście toksoplazmozę i wytworzyły się przeciwciała i odporność. Nie ma się czym martwić. Jeżeli okaże się, że istnieje możliwość zachorowania należy przestrzegać kilku prostych zasad, by tego uniknąć. Oczywiście badanie należy powtórzyć również będąc już w ciąży.
Nic trudnego: nie jeść surowego mięsa, ziemi z ogrodu, kocich odchodów i myć ręce.
Myślę, że nikt będąc w ciąży lub planując ciąże tak nie postępuje 😉 W sumie ludzie jadają surowe mięso, ale o pozostałych czynnościach mogących prowadzić do zachorowania na toksoplazmozę nie słyszałam i nie chcę słyszeć 😂

Jak przygotować kota na nowego członka rodziny?

Przygotowania należy zacząć od tego, żeby nie zaburzyć kotu jego przestrzeni. Należy powoli oswajać zwierzę, że już niedługo będzie mieć „rodzeństwo”. Dobrze jest pozwolić mu się zapoznać ze wszystkimi dziecięcymi przedmiotami. Nasz kot uwielbiał spać w wózku i do dziś to lubi 😄 Przecież nie chcemy, żeby kot doznał szoku, kiedy wrócimy ze szpitala z bobasem . Można puszczać kotu płacz dziecka dla oswojenia.
Dla kociego właściciela normą jest dbanie o stan zdrowia kota. Odrobaczanie, rutynowe szczepienia są obowiązkowe. Na przyjście maluszka na świat możemy dorzucić jeszcze koci manicure.
Kot gotowy, można rodzić 😉
Także zanim wystawicie kota za drzwi jeszcze raz przeczytajcie moje wypociny 👄
I.