Category Archives: dziecko

Karmię piersią alergika

Drugie, trzecie, czwarte dziecko… Myślisz sobie- „nic mnie już nie zaskoczy”. Wyprawka- jesteś w tym mistrzem, poród- phhhyyy błachostka, pierwsza kąpiel- bułka z masłem, a karmienie to czysta formalność. I wreszcie udało się, masz w objęciach swojego bobasa. On jak dżdżownica posuwistym ruchem pełza do piersi. Poznajecie się, otulasz go, koisz jego płacz, on patrzy Ci prosto w oczy jakby wszystko rozumiał. Niby najtrudniejsze za Tobą, a jednak przed Tobą.Porody wspominam przeokropnie. Nagroda cudowna, .

Pierwsza kąpiel noworodka

Przypomniała mi się pierwsza kąpiel Liwii. Ze strachu, że mała zaraz huknie o podłogę śliska od tych emolientów, spociłam się jak szczur. Do tego oczywiście moje dziecko darło się jak głupie. Ręce mi się trzęsły…no mówię Wam-co za emocje. Myślę, że każda „świeża Mama” przeżywała to samo lub dopiero będzie przeżywać. Maluszek rodzi się pokryty mazią płodową. Jest to jego naturalna bariera ochronna, która zabezpiecza skórę przed podrażnieniami. Zgodnie z najnowszymi zaleceniami nie należy .

RWF, czyli o tym jak dbamy o bezpieczeństwo naszych dzieci

Mając 3 lata dokładnie pamiętam jak podjechaliśmy „maluchem” pod bramę. Ja siedziałam na tylnym fotelu za pasażerem. Siedziałam tak ooo po prostu sobie siedziałam. Dlaczego pamiętam, że nie miałam żadnego fotelika czy zapiętego pasa? Jeśli nie lubisz drastycznych scen omiń kilka linijek i zacznij czytać od słów „Moja Liwia…” Mama wysiadając z auta szła otworzyć bramę. Nie usłyszała mojego wołania, że chcę iść z nią. Usłyszała już tylko przeraźliwy wrzask kiedy moja rączka znalazła .

Dziecko na pokładzie, czyli jak przetrwać podróż z maluchem

Jak już wcześniej pisałam, mój syn nie należy do dzieci, które wraz z pierwszym przyciśnięciem pedału gazu odpływają w krainę słodkiego snu… O nie… Mój syn od pierwszych tygodni życia w momencie zapięcia do fotelika dawał popis swoich możliwości akustycznych w zakresie całej gamy dźwięku. Dochodziły do tego efekty specjalne, bo pogrążony w płaczliwym transie zaczynał dusić się własnymi giluchami, co w efekcie kończyło się nawet tym, że wymiotował. Każda trasa, nawet ta najkrótsza, .

Niania elektroniczna – jak wybrać najlepszą

Nie wiem jak Wy, ale ja po wyjściu ze szpitala z małym Mikołajem, miałam dziwne poczucie, że mały cały czas płakał podczas mojej nieobecności. W sumie jeszcze w szpitalu miałam takie słuchowe omamy. Ledwo weszłam pod prysznic, słyszałam płacz. Zaczęłam gotować obiad, a tu ryk. Kiedy pojawiałam się przy jego łóżeczku często okazywało się, że Bąbel śpi w najlepsze, a ja sama go budziłam uderzając stopą w leżącą na ziemi grzechotkę czy trzaskając nieumyślnie .