Domowe drożdżówki

Ja jak zawsze na diecie. Gotowane, pieczone, z parowaru itp. Drożdżówki są z kategorii pieczone, także jak najbardziej można jeść, może dlatego efekty mojego odchudzania są marne, ale cóż zrobić. Pieczone to pieczone no nie? A tak na poważnie to schudnąć muszę 8 kg, a najlepiej 18, ale nie zajmujmy się tym dziś. Drożdżówki powstały w kryzysowym dniu mojego zmęczenia macierzyństwem. Miałam dwie opcje: rzucić się z dachu albo ożreć się słodkiego, a że .

Pierwsza kąpiel noworodka

Przypomniała mi się pierwsza kąpiel Liwii. Ze strachu, że mała zaraz huknie o podłogę śliska od tych emolientów, spociłam się jak szczur. Do tego oczywiście moje dziecko darło się jak głupie. Ręce mi się trzęsły…no mówię Wam-co za emocje. Myślę, że każda „świeża Mama” przeżywała to samo lub dopiero będzie przeżywać. Maluszek rodzi się pokryty mazią płodową. Jest to jego naturalna bariera ochronna, która zabezpiecza skórę przed podrażnieniami. Zgodnie z najnowszymi zaleceniami nie należy .

Jak dbam o skórę noworodka?

Przy pielęgnacji noworodka należy pamiętać, że jego skóra jest bardzo delikatna i podatna na podrażnienia. Przez ostatnie tygodnie jeszcze w brzuchu mamy, skóra maluszka była zabezpieczona mazią płodową. Po narodzinach maluszek zmienia otoczenie z bardzo wilgotnego na suche, dlatego bardzo ważna jest właściwa pielęgnacja. Przyznam się, że przy pierwszym dziecku popełniłam wiele błędów. Mimo, że czułam się przygotowana i wyedukowana . Teraz z biegiem czasu wiem, że kilka rzeczy mogłam zrobić inaczej. Nie wiem .

Chlebek bananowy

Mówią na niego chlebek bananowy, a tak naprawdę to jest ciasto. Idealne do przerobienia wykończonych życiem bananów. Ja często mam tendencje do kupowania na wyrost, bo nigdy nie wiem kiedy będą potrzebne. Liwia potrafi zjeść obiad i do tego 4 banany. No nie mam serca dziecku zabrać i to jest moment, w którym nie wiem czy mam się cieszyć, że ma apetyt czy co? Czasami bywa tak, że nie ma popytu na banany i .

Domowe gofry

Jestem gofrową maniaczką i niestety, ale zawsze jak mijam budkę z goframi, muszę kupić jednego z bitą śmietaną i świeżymi owocami, a dla Krzyśka  z nutellą i polewą tofii. Zdarza mi się biegać po całym Monte Casino w Sopocie w poszukiwaniu moich ulubionych owoców, nie tam jakaś frużelina. Wiecie już, że jestem skąpiec, zosia samosia i większość rzeczy robimy sami w domu. Pieczemy chleby, układamy kafle w łazience, a teraz dodatkowo serwujemy gofry.   .